wtorek, 12 kwietnia 2011
-Odstoin dostaniesz.
Dag; Mam ochote na sushi.
Goś:To chodź po pieguska.
Gosia:Rzadko jem dużo.
Goś:?
Gosia: No bo wszyscy myślą
Że ja nie jem w ogole dużo,
A to się zdarza,
Tylk oże rzadko.
Goś;Czuję się dużo lepiej z tą informacją.
Gosia:Ile ty ważysz?
Dag:50.
Gosia:I co z tego?
Dag:?
Gosia.Znaczy nie o to mi chodziło..
Ale ja tylko 9kg mniej,
Ale na ciebie sie dziwnie nie patrza.
To nie fair.
Gosia:Która ma wcześniej urodziny, ja czy ty?
Dag:Generalnie, ty sie wcześniej urodziłaś,
Ale w tym roku ja mam wcześniej,
No bo ty nie masz wcale.
Gosia:To też nie fair jest.
Ag:I poznałam tam mojego przyszłego męza.
Był idealny!
No, chyba że było ciemno.
Tin:Bo musialałam to wymrugać.
Dag: Gdzie byłaś?
Goś:Odnaleźć siebie.
Idę jeszcze raz.
Goś:Nadmiar mózgu szkodzi,
Spójrz na Einsteina-umarł.
Gos:I znalazłam tego płatka.
I go zjadłam.
Dag:Z keczupem?
Goś:Z podłogi.
A teraz rozmowa na gg bo tez mnie rozwalila^^
Plama 2011-02-28 20:32:02 zaswiec sie 2011-02-28 20:32:04 tak o
Plama 2011-03-02 20:50:04 jestes??:D Daga 2011-03-02 20:50:13 no raczej xDD 2011-03-02 20:50:39 skoro"Swiece sie" na gg i jestem na fb-to jestem :D Plama 2011-03-02 20:51:16 no wiesz 2011-03-02 20:51:25 musialem sie upewnic 2011-03-02 20:51:25 :P 2011-03-02 20:51:33 moze ktos sie wlamal :D Daga 2011-03-02 20:51:58 no to jak sie wlamal to i tak mogl pisac ;P Plama 2011-03-02 20:52:15 no ale to poznałbym po charatkerze pisma ;]
Kosik:-Tylko nie w szczepionke!
Daga:..I uciekł.
Goś:Kto?
Daga:Rozum.
Goś:To on tu w ogole był?
Gos:Rozum Kosika to
Większy wagrowicz od Tiny
Tina:Tylko bez pianki.
O, właśnie, dziekuje.
Daga:A co z pianką?
Gos:No nie ma.
Daga:Ale była.
<łyk piwa>
O, znowu jest.
Goś:Jak to?
Daga:No właśnie,
Była, potem jej nie było,
A teraz znowu jest.
Więc gdzie była kiedy jej nie było?
Gos;Skoncz!
Gos: Bo jak pije to trzeźwieje.
-Powiedzcie mi że 3 razy że jestem gąbką a w to uwierzę.
-Jesteś gąbką, jesteś gąbką, jesteś gąbką!
-Jestem gąbką..
-Tak, tak, tak, tak!
-Jestem płetwonurkiem.
-Idź się leczyć na smród!
-Panowie mają podręcznik?
-Mamy?
-Drugą część?
-Całoczęsciowy to jest.
-Otworz okno.
-Ale wieje!
-Przecież od razu nie umrzesz.
-Już się maluję.
-A ja już się wietrzę.
-Padam na śmiech.
-Bezludna, nie bezdzika.
-Tu masz wesele w pigułce.
-Inne pigułki wolę brać.
Kosik:Ból mnie rozciąga.
Karolina:Siwy no.
Kosik:No brąz taki.
Plama: ja to rozróżniam
Żółty, czerwony i zielony.
Hania: No, żebyś mógł ruszyć.
-To zdjęcie to 37x52.
-Grupowe?
-Dziecko waży 600
-No, jak dobra polędwica.
-Zeszytofil.
-Jak to najłatwiej zrobić?
-Zmazać..
-No ty to ładną śpiączkę masz.
P.Kantarowska: Jak wy chcecie tą
Maturę z matematyki zdać?
Kosik: Cudem..
P.K:To nieuctwo to zaczyna śmierdzieć od was.
-Po całym roku moich elektrowstrząsów
Nadal nie umiesz?!
P.K-No nie wiesz ile to jest jeden razy pół?
Marta;No..Połówka.
Miłosz:No mieć połówkę a nie mieć..
p.K: Jakieś kreseczki sobie rysujesz,
Ty mądry jesteś?
-Nie..
-Dobrze chociaż że się przyznales.
Plama:Gosia mogłaby zamieszkać w szafie,
To willa by byla!
Plama: Wreszcie ubrałaś się pod zegarek!
-Taka roślinka co je muchy. Fajna.
-No fajna. Ale ja to wole lep.
-Ja bym ci dał takie twarzowe trzy.
Gosia:Ej kurde niedawno był piątek,
A tu już poniedziałek..
poniedziałek, 21 lutego 2011
kooolejne
<długa cisza>
Tin:Orzeszek.
-To jest twoja mysz,
-Ale ja mam szczura.
-On jest w trójce?
-Nie, w dwójce.
-Chodzi do dwójki?
-Nie, do jedynki.
Karolina:Jaka mial kurtke?
Plama:No..zimową.
K: A spodnie?
P:No takie o.
-Nie dotyykaj mnie!
Bo jestem chora i mam delikatne włosy.
Kosik: Trzy, dwa, zero!
Ktos: Muszę zmienić chemię na podstawową.
Miłosz: A ja biologię, na jeszcze bardziej podstawową.
Bomba biologiczna.
-jakie jędrne włosy..
p.K-Przecież w przedszkolu znają wzory
Skróconego mnożenia!
To znaczy.. No niedługo
Bedą umieć.
-Czyj pomysł z serkiem?
-Mój.
-To widać.
-Bo wiejski?
-Kosik, co ty taki elegancki?
-No bo święto.
Matura z matmy,
Trzeba jakoś uczcić nasz koniec.
-Daj. Daj, daj, daj!
-Jaworska, ubierz buty!
-Jaworska ma imie!
-Karolina, ubierz buty,
Bo dostaniesz gangreny od tego zimna!
-Właśnie. Gangrene mózgu będziesz miała.
<próbujemy szampana>
Dag:Właśnie sobie przypomniałam że nie lubie szampana.
Goś: Dorato. Za 12,50.
-Ona to tylk owino mszalne.
Plama: Jak wygląda mąż K.?
Gosia: No taki do rury.
-Szampan pędzony na szczurach.
Plama: Jak sie pędzi likier?
Plama: Wzrok otępiony od kadzidła.
Plama: To komandos też z myszy jest?
Daga: No.
Plama: Ale ona za 4,50 jest!
Daga; To ze szczura.
-Czy ktoś umie malować węglem?
-Mój tata pracuje w kopalni,
To chyba umie.
Z takim łomem chodzi.
-Das dewolaj kommt!
Sie kommt!
-Bachanku bozy,
Khwi Khystusa..
-Co robisz?
-Uszko gonię.
-Żygota.
-Odstoin dostaniesz.
Ag:Zjazd biskupów.. Czarownice mają sabaty nie?
Dag:No.
Ag:No to takie spotkanie biskupów to też
Może być sabat.
Dag:Chyba sobor?
Ag:Powszedni w tygodniu.
Chleb?
Dag:A nie dzień?
-Ktoś mi musiał ukraść
Te sprawdziany,
Muszę spłodzić nowe.
Jakie jeszcze?^^
środa, 08 grudnia 2010
nastepne
Goś: Upijmy się, nie czekajmy ani chwili!
"Mszyca napadacz"
-Bo ja nie lubię
Jak jest ciemno.
-Ej tak mnie cycki bolą,
Że aż mnie serce boli.
P. Mierkiewicz:Juszczoczka, gdzie jest
Matka Kserówka?!
P.Matuszkiewicz:Jeszcze jakieś
Zera z wykrzyknikiem?
-Moje. Bez wykrzyknika.
Niania: Pocieszające że
Chociaż bez wykrzyknika.
Miłosz. Der ciągnik.
-Jakiś zawód przyszłości?
-Rzeźnik.
Kosik: Lena nie pal! No i straciłaś właśnie
Główną rolę w moich fantazjach erotycznych.
Jesteśmy w stanie matusty,
W stanie upojenia alkoholowego,
Po przejebanej maturze,
Po spożyciu alkoholu,
Z aluminiowych pojemników na piwo ;D
-Daga wstajemy jeszcze o własnych siłach,
To się nazywa być trzeźwym!
P. Daniela:
-Trzy do ikstej.
-Parabolę masz narysować
A nie jakiś lejek czy menzurkę.
-Matematyka uczy pozytywnego myślenia.
-Gdzie ta kreska?!
Zastosowanie magii w matematyce :D
D.-..Po co sie tym przejmujesz skoro i tak będziesz trzeźwa z godzinę?
G.-Dziekuje ci! Jestes pierwsza osoba która tak we mnie wierzy, nawet ja siebie nie podejrzewałam że wytewam godzine trzezwa albo że chociaz dotrę tam w normalnym stanie.. Dziekuje! ^^
Po biologii:
<Goś wyjmuje kase>
Daga: Co, rodzice znowu ci dali na studniówkę?
Dag: To gdzie pijemy?
Tin. No własnie,to na która klatkę idziemy?
Tin: Macie wode?
My:NIe. Zostaw sobie piwo.
Tin:Kurde.
Dag:Chyba że zostawisz w żołądku,
I zwrócisz.
Tin: Chyba w moczu.
Gos:Czy ja dobrze zrozumiałam,
Chcesz rzygać swoją cewka moczowa?
Janowska: Mateusz nie gryź, nie jedz,
Nie oddychaj.
-Jeszcze do kogos z biblii.
-Do Herkulesa?
P. Daniela: Za ten twój
Analfabetyzm odpokutujesz.
-Ale dziś też cie nie ma.
G: 38 dostałam.
D: Ale to wysoki but!
G. To szpilka jest!
T.To co, ja balerine dostałam?
Mądrości na historii p. Matuszkiewicz:
-Mateusz, jak sie skontaktujesz ze swoim
Wewnętrznym ja,
Skontaktuj się ze mną.
Niania: Z czego robiło się ubrania?
Plama: Ze skóry!
Niania:Ale wyszliśmy juz z epkoi
Kamienia łupanego Bartek. To inaczej:
Co wypasano?
Plama:Owce.
Niania:Więc z czego robili?
wszyscy:z owcy.
Niania: Nie z owcy matołki, tylko z tego czegoś,
Co rośnie na owcy. Wełna sie nazywa.
Kolejne: Kiedy doszło do konstytucji to chyba każdy wie,
o jest sprawa inteligencji. Był to rok 1791, dokładnie 3 maja,
I proszę się nie doszukiwać jakiegos haczyka,
Bo to naprawdę odbyło sie 3 maja.
Reszty nie pamietam ^^
piątek, 01 października 2010
next
Goś:"Widzisz boże taką piękną niewiastę i nie grzmocisz"
Kosik: No ci co na pck są a ich nie ma.
D:Co robisz?
A:Pole oram.
Marta: Był sanepid w szkole chyba,
Bo jest mydło i papier.
Ag: Zróbmy romeo i julię!
Kosik: To titanic był.
Ag:Ale..Aha.
Kosik:Wyrzuć.. Weronika:Kosik, szukasz
Kogoś głupszego od siebie?
Ag: Co robimy jak nie poprawiłyśmy z niemca?
Hanka:Idziemy i ją błagamy.
Promil jest ślimakiem.
I mądrości Miłoszka:
*Wątpisz w moją inteligencję?
*Takie coś, co musi być.
*Mów do mnie królu.
*Naruszyłaś moją nietykalnośc cielesną!
*Lisy i ryby głosu nie mają.
Striptiz dla ubogich.
Kosik: Spojrzałaś na mnie tak żałośnie..
-..ci piraci z monopolowego.
-No a szarika w klinice nie było?
-Nie. Była padlina.
Kosik: Zgubił papucia i nara
-A może cmentarz przenieśli?
-jak zwierzyna!
-Ty się śmiejesz jak dziecko.Miłe.
-Wszystkie jesteśmy Wronami!
-Idziesz jak menel. Albo ja.
Dag: Patrze co to na mnie leci,
A to Kosik ^^
Kosik:Co tak niesiesz te czipsy?
Dag: No jak na zwierzyne przystało,
Jak zdobycz.
Kosik: To smierdzi.
Ag: Czyli to moje.
Kosik: Masz usta jak wrota od garażu.
Ag:Kosik, dzięki, każdy chce mieć usta
Jak wrota od garażu.
-Tu cie mam.
-Ja też.
-Jedziemy autobusem czy nogami?
Monia: I znów te krzywe mordy.
Daś: I nowe.
Monia: No. Jeszcze bardziej krzywe.
Kosiczek: Mój organizm jest głodny..
Nie, ja jestem głodny,
mój organizm niedługo zacznie trawić moje mięsnie,
później strawi mi kości więc zostanie sam flak,
sama skóra później strawi skórę i umrę! XD
-Chcesz kisska?
Marta: Gosia, przebierzesz się?
Gosia:A co, nieładnie wyglądam?
Czytając PSO.
-Może sobie skserujemy?
Goś:No nie wylizałaś mi?!
Goś: Wyjdę żeby wyjść.
Akurat na pewno kiedy będzie padać.
Kosik: No powiedz, nie wstydź się, z kim?
Ktos: Z nikim.
Kosik: Ok.A kto to jest ten Niki?
Goś: Bo co jak ja pójdę z tą butelką,
Poślizgnę się,
Butelka spadnie mi na głowę,
Wyląduję w szpitalu,
I nie zdam matury!
-Ej, uważaj, bo wszy mi się wysypały.
-Wyjdę żeby wyjść,
Kiedy akurat na pewno będzie padać.
Goś: Każde koło ma dwie strony.
Daś:Kocham twoje głupoty.
Goś: Ja nie jestem głupia!
Daś:No nie ty jesteś głupia. Ale niektóre twoje teksty.
Gos: Jesteś tym co mówisz. xD
Gosia: Gdzie jesteś?
Plama: W autobusie.
Gosia: Ale gdzie dokładnie?
Plama: Na ostatnich siedzeniach.
-Inna sfera tłumaczenia..
Nauczyciel: Porozmawiajmy o cnotach.
Kosik: R. wyjdź stad, ciebie to juz nie dotyczy.
Daś: B. tam stoi. O boże.
Znaczy.. O kurwa.
Goś: Poprawna reakcja.
-Zabiłaś mi moje zwierzątko!!
-To był komar.
-Ale zwierzątko!
-Szukam dziury żeby kręgosłup tam włożyć.
Goś: Dwa razy wejdę do szafy i po butelce ^^
Tańczą.
Goś: Ja tak mam jak mi się rzygać chce.
-Na maturze też zgłosisz enkę?
-Nie. Maturę Hania przełoży.
-Orzeła nie ma.
-Jedna mężczyzna.
-Co robimy?
-Przekładamy! Ale o co własciwie chodzi?
-Od czego musimy wyjśc?
-Od kropki.
-Ale masz naćpane te liczby.
-Mają 14 matematyk, a 24 religie.
Ja sie pytam czy to są
Elektromontery czy zakon jakiś?!
7
Kosik: Od niego pachnie wojną..
Daś: Chyba wódą.
Goś: Dlaczego ten królik ma 3 palce?
Das: Bo ma cztery?
Goś: NO idźmy na to..No..
Spotkanie z kaczorem Bugsem, tfu, z kurą Bugsem..
Daś: Królikiem.
Goś: No mówię właśnie.
Ag: Gosia, ale ty jesteś gruba!
Gosia: Jeej dziekuje, ale ty jesteś miła..
Kosik: No to mówisz a nie powiesz!
Dag:Co oni robią?
Monia:NIc.
Lisu:To też.
Kosik: Ja mam zeszyt w 15 częściach a nawet w 10!
-Oko jej się pruje.
Gosia:Gdzie jest ten gnój?
Dag:Który?
Kosik: Mi zrób dreda, tak na środku,
Bedę jak taki jednorożec!
Goś:Bo twoja bluza pachnie jak
Choinka o zapachu morza.
Gos:Ciebie nie ma.
Ag: No chyba ty.
Goś: Bo ci farba szare komórki scaliła!
P.Kubacki: Markowski, ty się strzeż!
Tina: Fakuchnaj się.
Kosik gada przez telefon:No nie. No przecież słysze ten rudy głos!
P. Daniela: No to ja wam gratuluję, Mózg to już wam zwapniał do końca!
6
-Jaki ładny pierścionek!
-Noo w Ślesinie odpust był.
Kosik:Noo Praga w Hiszpani jest.
p.D.:sinusy i cosinusy? przeciez mieliście to juz w gimnazjum! Kaa: ja mialam w zerowce, nie wiem jak wy.
p.Daniela
-Co ta twoja sinusoida taka sparaliżowana?
Safanduły jedne..
P. Janowska: Trzech najważniejszych w romantyźmie,
A. Mickiewicz, Słowacki i Zygmunt..
Genialny Kosik:.Hajzer?
Kosik:Jak tu wali wódą..
Natalia:Po pierwsze, to kawa.
Kosik:Tak?
Ag:Ale dobra zupka..
Kosik:Jak pachnie kawą..
Ag:To borowikowa!
Gosia:-Bo umiałam więcej.
Daś:-To trzeba było się kłócić!
GosiaŁ-Zapomniałam..
Tina:Jak jest jogging po angielsku?
Ja powiedziałam: Nie pamiętam, jakoś dwa tygodnie temu.
Jak usłyszała Goś:Bo nie pamiętam kiedy było dwa tygodnie temu.
Goś:A dziadek to jakas rodzina do twoich rodziców?
Daś:Ty jedziesz stąd? A Tina skąd, też stąd? O nie..
D:Trafisz do mnie?
K:No oczywiste, mam mapę!
Tin: Niegdyś ja tu siedziałam, teraz przyszło mi stać..
-Jaaa jaka mgła.
-To szron jest!
-Dagmara, twoje oczy!
-?
-Nosisz szkła kontaktowe?
-No tak. Od dwóch czy trzech lat.
-No też widziałam że coś sie zmieniło,
Ja każdą zmianę zauważę!
K.-Bąk, pszczoła, osa!
D.-Komar.
K.-Ale..aha.-odpowiedź dobra na wszystko :D
D.-Pusto w głowie.
K.-Ale zdrowo!
Goś: Jakie pierze, ja nie wierze..
D:Jutro jest piątek?
G:Nie, dzisiaj jest czwartek.
-Ojoj...
G: Ja tak se ide, ide i biegne i krzycze: keczuup!
Ag:A niech ktoś go zgwałci, nie obronię go(o Kosiku)
Kosik:Co będzie?
Karolina:A co było?
-Pociąg był złe albo szyny też były złe.
- no i ten waclaw sie koronowal. yyyy.... no i ten waclaw umarl.. - no to nas zaskoczylas :D
Plama:Zdążyłaby przeżyć, zanim by umarła ^^
D.Jakieś reggae jest w lany poniedziałek.
A. Ale kiedy?
D. No w lany poniedziałek.
A. No ale kiedy? xD
P.Daniela-Czworokąt można wpisać w okrąg..No kiedy?
Kosik: Kiedy się zmieści..^^
-Jak jakieś księzniczki.
-Super, od zawsze chciałam być księżniczką.
Gosia, obcięłaś włosy?
-Tak!
-A nie łatwiej było po prostu umyć? :D
Plama: Bierz co chcesz. Ja stawiam, mam 50 groszy!
Goś: Ja jestem dośc tolerancyjna,
No chyba że się wkurze.
Goś:Przecież ja mam inny zielony,
Taki zółty.
Radke:Patrzymy w okno,
Myślimy że to Kosik,
A to jego babcia.
Wiecie jaka podobna?!
Weronika: Ja robię nic.
Radke: Ja to się boję, bo moja siostra teraz jest taka jak ja,
A potem to będzie jeszcze gorsza ode mnie!
Okno z widokiem na pogrzeb.
Kasia:Pobij go, nie śmiej się!
Ka:No gnoju,
Weź te kopyta!
Radke:Alkohol szkodzi zdrowiu.
Ka:A co, zazdrościsz?
Radke: Pomyśl sobie że to nie jest malina,
A przeterminowana jagoda.
R:No moja rodzina mnie broniła.
W:Zwłaszcza mama.
R.No mama nie.
R.Powinniście postawić mi pomnik,
To ja zapoczątkowałam erę "gnój".
Ag:Tak.Zaczniemy wyznawać nową religię
-Radkinizm!
-No kto wie lepiej, ja jestem z Kramska,
Więc odpowiedź jest oczywista!
Daś:On nie pije.
Kosik: On cię bije?!
Pedagog:Która to wasza godzina?
Klasa: Nasza ostatnia.
Kosik
-Kesia gija.
-To jest bliźniak, taki trzeci!
Rafaello.
Lepszy rydz niż nic.
Bóg jest odpowiedzią na każde pytanie.
-no my to się nie kochaliśmy już ze trzy miesiące.
-no chyba ty!
5
Daś:Goś pada.
(Goś patrzy w okno)
Goś:To nie było śmieszne..!
G. Mój tata nie lubi chłopaków którzy są we mnie..xd
Pani K.-No i co, doszedł ktoś?
G.Ej..
D.No?
G.Ale co?
Zrównać z błotem..
-Tin przynieś jutro tą bluzkę, ubierzemy Krisa.
-Ale to jest męska!
-Trzeba wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne.
-Daga, wyłącz pralkę, Aga, odłącz lodówkę.
-Zaraz będzie ciemno..
-Zamknij sie ;]
adam?adam?adama jak zawsze nie ma..
Karolina:Ona tu mieszka?W tym lesie?
A nie, tu są domy.
Karolina. Chodź Kosik, opierdolimy coś na ciepło.
Kosik: No Karolina! Nie możesz raz tak ładniej?
Karolina: Jak?
Kosik: No:Kosiczku, chodź coś zjemy...
Karolina: Kosiczku, chodź coś zjemy, opierdolimy coś na ciepło..xD
Koci chór:Chcę byś mnie miał, chcę byś mnie miał,
Nic nie może się stać, Nie jesteś sam,
Chcę ci tyle daaaać..
ZabiEre cię, własnie tam,
Gdzie słońca, gorzki smak,
Zabiere cie...xd
P. Daniela wystawia oceny.
-No wychodzi trzy. Dwunasty, kto to jest?
-Mateusz Markowski.
-Matko boska! Markowski? Przecież ty podstaw nie umiesz!!
Jak możesz mieć trzy? I zawsze kręcisz i nie chcesz iść do tablicy!
-No ale w końcu zawsze idę... xD
-A Małgorzata jak sie cieszy z tej jedynki no!
Na historii.
-Gdzie leży Austria?
-W Australii..?
Pochanke: Bo nie zdam.
No ale chociaż nie będę sam.
Daga: No, jesteśmy w tym razem.
Plama: A Daga co tobie wychodzi?
G. Czy przytulność pokoju zależy od tego
Że ludzie się tam przytulają?
D.Ale my jesteśmy mało inteligentne..
D.Co to jest?
T.Ja wiem czego tu nie ma.Klamki!
Tina. Czemu jesteś taka blada?
Gosia: Nie jestem.
Przecież jadłam dzisiaj!
Kosik:Ty jesteś młodsza?
Od kiedy?!
P. Matuszkiewicz: Co sie stalo z kimśtam..?
Kosik: Przeminęli!
P. M. Taa, z wiatrem..
Mało, bo ostatnio ich nie pamiętałam. Pisać jak ktoś coś pamięta ^^
4
Nowa porcja ;] Ale wielu nie pamiętam..Piszcie!;]
Kosik:To jest miód dla moich uszu..xD
-Gdzie idziesz?
-Nigdzie. A ty?
-Nigdzie. A Tina? Gdzie jest Tina?
Goś: Obrabiali ci dupę i to dosłownie.
Natalia stwierdziła że masz ładny tyłek,
Kosik stwierdził że miękki i wygodny. xD
Goś: Czy ja seplenię..?
Tina: Co?
Dag. Co napisać?
Tin.No..że "ale jak?", wiesz, czeba udawać głupią blondynkę.
Dag.To może będę pisać z błędami?
Tin.Nie no, musi udawać mądrą.
Gos:Mogę sobie zażartować?
Das.Noo...?
Gos.... za tobą stoi.
Das.To nie było śmieszne.
Goś.Twoja reakcja była.
Widzimy jakąs czerwoną plamę na suficie w Macu i coś wystającego z sufitu.
Gos.Co to?
Tin.Tym się przebija.
Gos.Co?
Das.Ludzi, których potem przerabiają na hamburgery.
Gos.Oni się na nas patrzą?
Das.Tak. Zresztą mało kto się na nas nie paczy.
Gos.Ale że na kogo konktetnie?
Plama.-Ale pani straszy...
P. Daniela: Wszyscy na mnie ostatnio krzyczą.. Karolina: Na nas też..
-Taki trójoki cyklop.
P. Daniela: -Jakiś grzyb was zaatakował, jakaś straszna choroba..
-Jestescie nieukami to ja do was będe taka sama
-Co ty tak po hebrajsku przenosisz?
-Wy to już cofacie się nie do przodu a do tyłu w rozwoju.
P.Matuszkiewicz:Mi się to kojarzy z Bambi.
Das.Ej, zdejmij to,
Bo jeszcze ci ta wiedza przesiąknie do głowy!
Gos.Ej no, czuję to! mnie już głowa boli ;]
Kwiatek rasisty.
-Co na to powiesz?
-Yhm...
Ag.Będę jak gejsza.
Kosik.Jedziesz do Kalisza?
-Ja jestem jego dziewczyną,
Ale on jest moją mamą,
-Czyli jestem twoją macochą.
-Chyba ja twoją!
-On jest twoja dziewczyną a on moją matką.
-Jestescie lesbijkami?
-Agnieszka, co cię tak rozśmieszyło?
-Spojrzałam na Bartka...
Ag.Dlaczego ty zawsze trzymasz ręce na moich cyckach?
Kosik.Nie na cyckach, a na klatce piersiowej!
K. Ten Marcin..
A. Maciek.
K. To jeszcze gorzej xD
3
Jednak wracamy tutaj, bo na tamtym blogu wiele osób się nie umaiło posługiwać i hasło niektórym nie działało ;]
Monia ;) na religii. p.matuszkiewicz: jarzymy o co biega? dlaczego nie jarzysz mateusz? no o co chodzi?
mega ciasteczko. zegnaj sliczne mega ciasteczko. ;D
czacha dymi.
p.kantarowska: tu mamy wysokosc `h, ktorej nie mamy;p
-Pij pij, będziesz łątwa ;) -Ja zawsze jestem łatwa tylko ty jesteś p***a
mierkiewicz: .. i palcowka na klawiaturze xD
j: podaj mi sowj nr telefonu. tina:697****** j: teraz mamy. t: 507****** j; ..taty.. t: nie mam. j: OO! przepraszam
k: zdjecia?? noo.. ale musze usta umalowac xD
Kosik:No nie oglądasz ziarna?!xd
tina: dajmy kase na nasz biznes. wszytsko z niebrudzacego sie szkla, np szklane buty. gos: taak! szklany pantofelek.. "kopciuszek" xD daga: Niebrudzące się szkalne glany. goś: i kurtki! daga: niebrudzace sie szklane majtki!
-O jak dobrze że mam tabletkę. -Na co? -Na głowę. -No tak, pytanie retoryczne.. po 5 minutach -Karolina, weź tą tabletkę.. -Wzięłam już. -A kiedy to zacznie działać..?
Kosik:..Bo tak postanowiliśmy że i tak nie zdązymy"
Trzeba próbować każdego aby znaleźć jedynego. xd
Goś:Masz piwo?" odpisałam. "Tak" Goś:"Jesteś piękna!"
Goś:Hmm..Myślę że jakbym nie widziała, Ale tak całkiem, jakbym oślepła, To bym może wreszcie schudła.
-P. Daniela:Ale bałaganiarsko piszesz. -No z ciebie to ciamajda to potęgi setnej -Za moich czasów to chusteczkę nosiło się jak miało się wszy Nie wiem jak teraz..
No i kawał p. Kubackiego którego nikt nie zrozumiał: No i co, myslisz że jak chodzisz to nie siedzisz?xd
gos: weź go do buzi tin: i sśij.. ja sszę. a ty sszasz?
kantasia: arek karczewski! tez jestes taka sierocina marycha!
tin:musze podlac moje rybki. gos: a woda? tin:tu jest. gos:masz, w korek. tin:jeszcze pasza? gos:wez milke xD
gos:nie rozrywaj paczki, mat jest tin:wrzuce do pudelka, tak jak maja swinie kociolek gos: przeciez kociolek jest okragly a nie podluzny;] tin:no tak! to sie nazywa koryto!!!! moj dziadek ma takie. jak bylam mala to bawilam sie z mala swinka i prowadzilam ja na smyczy. gos: a ja lubilam kury.. i zabralam jedna tin: dorosla? gos: no a jaka;P
Marcin:Koczek, powiedz teraz: chuj w dupę wszystkim frajerom!
Kosik: No właśnie.. Ja tak samo..xD
Kosik:Agnieszka, będziesz mieć film i będziesz mnie szantażować..
Aga:Bede. xd
Kosik: Bedziesz?
Aga:Bede.
Kosik: Dobra... Natalia, jesteś moja.
Natalia:No dupa!
Kosik: Będziesz. Marzyłaś o tym..!
Natalia:Kochasz mnie?xD
Kosik:Nir, ale Natalia...
Natalia:Nie dotykaj mnie!
Kosik:Dobra, ale marzysz żeby być moja..
Natalia: Co?! Nie marzę żeby być twoja głupku!
Kosik:Marzysz.
Natalia:Ja nie marzę o niczym!
Kosik:Marzysz!
nad wanną:
Kosik:Agnieszka..Wybaczysz mi?
Aga:Wybaczę.
Kosik:Ja wiedziałem że ty jesteś fajna..
Natalia:Ale ja niejestem twoją dziewczyną!
Kosik:Ale ja mówiłem do Agnieszki.
Natalia:Chcesz się bić?
Kosik:Nie, nie mam siły...<długa przerwa>Jutro możemy się pobić...Po prostu na śmierć i życie... Ale nie dzisiaj..
-Gosiu, jaką ty jesteś zachłanną istotą!
serii bajkowych smsów:
tym razem moje:
"Czerwony przekrzywiony banan
udał sie na samotny spacer
po plastikowym drzewie
gdzie spotkał pokurwioną szczerbatą wiwiórke
która kopała dla siebie nore.
Banan zaproponował bezinteresowną płatną pomoc
za co zielona wiewiórka zaprosiła go na zgniłą herbate
do swojego trójkatnego autobusu.
Pare mielięcy później z tego spotkania powstały małe burgundowe kurczki."
"Fioletowy zasuszony królik pożarł na obiad
zestarzałą wypraną gumowa marchewke
po czym pojechał do swojego kumpla
karłowatego niedzwiedzia bez futra mietka i
razem wyruszyli do mucholandii gdzie pożarły je myszy"
A teraz Gosi:
Srebrny długopis,
Rozjechał latającym traktorem w niewidoczne kropki
Czekoladową żabę która była tak stara
Że jej nie było i
Poszedł na swoim latawcu na dno oceanu
Gdzie rodziły się jego łyzworolki
Do mieszania w zupie ze schabowych.
Szczerbaty wąż z dziewięcioma nogami
Zagadał do noszącej okulary ryby bez skrzeli
Czy by się z nim nie przespała na promie kosmicznym,
Który ma dużo kółek i dlatego umie pływać.
Oboje chcieli to zrobić bo musieli uratować różowe skrzydła
Słonia który siedział w więzieniu w supermarkecie i sił zupę z muchy.
Mam paraliż!
-Mózgu chyba.
Ja bym zdechł. Żywcem i martwcem. - Kosik oczywiście
- To takie romantyczne, iść wśród tych liści z chłopakiem.
- A w dupie mam romantyzm, mi wystarczy łazienka w ferio.:P
Natalia:Kto mówi?
Ktoś: Arek.
Natalia:Aha. Kto?
Ktoś:No tata.
Natalia:Mhm.
Tina:Kacz pliz ;]
błogi poranek z kefirem, czywiście zero procentowym..xd
-Co to znaczy że kefir ma 0%?
-Że nie ma alkoholu. Czyli możesz pić.
Natalia: Kiedyś zabiłam moją babcię.
Natalia: Za dwie minuty odjechał.
Kosik:Dagmara, nie rozpraszaj mnie.(Kosik patrzył się ze skupieniem na kratkę)
Kosik: Tina, ty umrzesz.
-Jesteś zajebisty!
-Tylko po pijanemu.
-Natalia, będziesz moją żoną!
-Chyba śnisz!
Kosik: Przecież kiedyś mówiłaś że lubisz jak się cię maca.
Natalia:A jest kartkowka czy pyta? Lena: Pyta. Ale wydaje mi sie, ze zrobi kartkowke.
-Z kim jedziemy?
-Z dziadkiem.
-A kto to jest?
-Dałn.
-Suchar.
-Burak.
-Cukrowy burak.
-Drugi przygotowany? -Jestem chłopcem.
Gosia: Co jesz? Plama: Co zając?
Aga:Daga, twoje oczy szły a raz nawet biegły.
p. Krysztofiak: Dziewczyny aż się z ciebie śmieją. Kosik: Które?
p. Krysztofiak:Rodzice wam robią? Kosik: Co, piwo?
p. Krysztofiak: Co znaczy, że piwo ma 6%? Arek: Że będzie bomba.
p. Kantarowska: No i co...że niby dwa jabłka razy dwa jabłka to będą cztery jabłka?! No..Akurat dwa jabłka razy dwa jabłka to będą cztery...
Aga: Ej Plama, masz streszczenie? Plama: Mam w głowie. Aga: No to mów. Plama: Był se Makbet, pozabijał wszystkich i umarł. xD
Goś:Jesteś piękna!
rozmyślania Goś:
Hmm..Myślę że jakbym nie widziała,
Ale tak całkiem, jakbym oślepła,
To bym może wreszcie schudła.
Warzywka na drzewie.
A z serii tekstów nauczycieli:
-P. Daniela:Ale bałaganiarsko piszesz.
-No z ciebie to ciamajda to potęgi setnej!
-Za moich czasów to chusteczkę nosiło się jak miało się wszy
Nie wiem jak teraz..
No i kawał p. Kubackiego którego nikt nie zrozumiał:
No i co, myslisz że jak chodzisz to nie siedzisz?
P. Janowska:Kto zgwałcił Eurydykę?Mario?
Żółta skóra od banana, nananana..xD
-Chcesz jabłko? -A masz dwa? -Nie. Ona ci da.
sms. "Szukałaś plasteliny?"
Wisienka-jabłuszko-pomidorek koktajlowy..xD
|
|